Ceny gamingowych monitorów spadają w zastraszającym tempie. Jeszcze niedawno za monitor QHD z wysokim odświeżaniem trzeba było zapłacić fortunę, dziś model z parametrami godnymi średniej półki można wyrwać za niecałe 800 zł. Właśnie w tym segmencie plasuje się iiyama G-Master GB2771QSU-B1 Red Eagle – 27-calowy wyświetlacz z panelem IPS, rozdzielczością 2560 x 1440 pikseli i odświeżaniem 200 Hz. Brzmi kusząco, ale jak wypada w praktyce?

Wewnątrz znajdziemy matrycę IPS z maksymalną jasnością 350 cd/m² i kontrastem 1200:1, przynajmniej według specyfikacji. Producent deklaruje też czas reakcji 0,5 ms, ale to wartość MPRT, czyli z aktywnym trybem stroboskopowym. Monitor wspiera synchronizację adaptacyjną G-Sync Compatible w zakresie 48-200 Hz.

Budowa jest typowa dla obecnej linii iiyamy: minimalistyczne opakowanie, kartonowe zabezpieczenia zamiast styropianu i solidne wykonanie. Montaż zajmuje dosłownie minutę dzięki systemowi zatrzasków i śrub motylkowych. Obudowa z czarnego, matowego plastiku wygląda nowocześnie, a smukłe ramki nie przytłaczają. Podstawa oferuje pełną ergonomię: regulację wysokości (150 mm), pochylenie, obrót o 45 stopni w każdą stronę i pivot. Da się też zamontować na uchwycie VESA 100×100.

Porty umieszczono z tyłu, równolegle do ekranu, co nie jest najwygodniejsze, ale pivot pozwala obrócić monitor podczas podłączania kabli. Do dyspozycji mamy dwa HDMI 2.0, DisplayPort 1.4, hub USB 3.2 Gen 1 (dwa porty typu A i dwa typu C, niestety bez Power Delivery) oraz wyjście słuchawkowe. Są też wbudowane głośniki 2×2 W, ale ich jakość to absolutne minimum – nadają się ewentualnie na awarię.

Menu i obraz

OSD sterowane jest dżojstikiem z tyłu obudowy, co sprawdza się znacznie lepiej niż tradycyjne przyciski. Menu przeszło lifting wizualny, znajdziemy w nim standardowe ustawienia obrazu, regulację overdrive’u, tryb stroboskopowy MBR z siedmioma poziomami intensywności i trzy profile użytkownika. Brakuje natomiast typowo gamingowych bajerów jak celownik ekranowy czy licznik FPS. Przydałaby się też aplikacja do sterowania monitorem z poziomu systemu.

Pokrycie gamutu sRGB wynosi 94,4%, co jest wynikiem akceptowalnym, ale dla Adobe RGB (68,1%) i DCI P3 (71,3%) rezultaty są już przeciętne. To nie jest monitor do profesjonalnej pracy z kolorem, ale w tej cenie trudno oczekiwać cudów.

Fabryczne ustawienia są całkiem przyzwoite. Kontrast rzeczywisty wynosi 1441:1, czyli więcej niż deklarowane 1200:1 i znacznie powyżej typowych 1000:1 dla matryc IPS. Temperatura bieli lekko zawyżona (6831 K), co daje nieco chłodniejsze odcienie, ale średni błąd Delta E na poziomie 2,1 dla sRGB to bardzo dobry wynik. Kalibracja nie jest tu konieczna – wystarczy obniżyć jasność i skorygować temperaturę barwową.

Maksymalna jasność osiąga niemal 447 nitów, czyli prawie 100 więcej niż w specyfikacji. Minimalna to 37 nitów – osoby wrażliwe na światło będą zadowolone. Równomierność podświetlenia mogłaby być lepsza (odchylenia do 15%), ale to norma w tym segmencie.

Wydajność w grach

Panel IPS nie jest najszybszy w swojej klasie, ale radzi sobie przyzwoicie. Przy domyślnych ustawieniach widać lekkie smużenie na kontrastowych obiektach, które można zniwelować, podkręcając overdrive do poziomu 3 lub 4. Maksymalnej wartości lepiej unikać – pojawia się efekt overshoot.

Tryb stroboskopowy MBR wyraźnie poprawia ostrość w ruchu, ale wiąże się z typowymi kompromisami: spadek jasności, brak synchronizacji adaptacyjnej i potencjalne zmęczenie oczu u wrażliwych osób. G-Sync Compatible działa bez zarzutu zarówno z kartami NVIDII, jak i AMD. Input lag na poziomie 2,8 ms jest praktycznie niewyczuwalny.

Przy maksymalnej jasności i 200 Hz monitor pobiera 33,6 W, w trybie czuwania 0,8 W. To bardzo przyzwoite wartości, które nie zrobią wyrwy w rachunkach za prąd.

Podsumowanie

iiyama G-Master GB2771QSU-B1 Red Eagle to solidna propozycja dla graczy szukających monitora QHD z wysokim odświeżaniem w rozsądnej cenie. Dostajemy tu dobry kontrast jak na IPS, wysoką jasność, niski input lag i sprawną synchronizację adaptacyjną. Ergonomiczna podstawa i hub USB to miły dodatek. Słabsze strony to wąski gamut i ograniczenia trybu stroboskopowego. To jeden z ciekawszych wyborów w segmencie budżetowych gamingowych QHD.

Plusy:

  • Dobra fabryczna kalibracja
  • 200 Hz z niskim input lagiem
  • kontrast powyżej normy dla IPS
  • wysoka jasność maksymalna
  • hub USB z portami A i C
  • ergonomiczna podstawa z pivotem
  • solidne wykonanie
  • tryb MBR z regulacją intensywności.

Minusy:

  • Wąski gamut
  • przeciętna równomierność podświetlenia
  • ograniczenia trybu stroboskopowego
  • brak aplikacji systemowej.
Arkadiusz Ogończyk

Arkadiusz Ogończyk

Redaktor prowadzący

Baner zgody na pliki cookie od Real Cookie Banner