Zaawansowane kontrolery do gier potrafią kosztować kilkaset, a nawet ponad tysiąc złotych. Dodatkowe łopatki, magnetyczne spusty, wymienne elementy czy możliwość precyzyjnego dostosowania analogów to funkcje, które przez długi czas kojarzyły się przede wszystkim z droższymi modelami. Tymczasem YAXO Wasp Ravage pokazuje, że część rozwiązań znanych z kontrolerów premium można zaoferować również w znacznie niższej cenie. Testowany model kosztuje 239 zł i na papierze ma naprawdę sporo do zaoferowania. Znajdziemy w nim między innymi analogi TMR, spusty z efektem Halla, regulację oporu gałek, dodatkowe łopatki oraz możliwość zmiany układu przycisków. Sprawdzamy, czy za atrakcyjną specyfikacją idzie równie dobra jakość użytkowania.

Wygląd, wykonanie i zawartość zestawu

YAXO Wasp Ravage dostarczany jest w solidnym kartonowym opakowaniu, którego zawartość została odpowiednio zabezpieczona na czas transportu. W pudełku, poza samym kontrolerem, znajdziemy pleciony przewód USB-C, odbiornik radiowy 2,4 GHz, instrukcję obsługi oraz dwa wymienne krzyżaki kierunkowe. Jeden ma klasyczny kształt, natomiast drugi przypomina wielokierunkowy talerzyk, który może okazać się przydatny przede wszystkim w bijatykach.

Pod względem wyglądu producent postawił na konstrukcję przypominającą kontrolery Xbox. Testowany wariant Lava Black łączy matową, czarną obudowę z szarymi elementami i zielonymi akcentami przy analogach. Całość prezentuje się dość stonowanie, bez przesadnej liczby ozdobników. Ważniejsze jest jednak wykonanie. Tworzywo ABS sprawia wrażenie solidnego, a obudowa nie wykazuje niepokojących luzów ani nie skrzypi podczas mocniejszego ściskania.

Na uwagę zasługują również boczne uchwyty z delikatnie chropowatą powierzchnią. Poprawiają chwyt i sprawiają, że kontroler dobrze leży w dłoniach. Nie bez znaczenia jest także jego wyważenie. Zastosowanie wbudowanego akumulatora zamiast wymiennych baterii AA pozwoliło uniknąć dodatkowego obciążenia związanego z takim rozwiązaniem.

Na tylnej części obudowy umieszczono dwa dodatkowe przyciski M1 i M2. Są odpowiednio szerokie, dobrze wyprofilowane i łatwo dostępne dla środkowych palców. Ich obsługa nie wymaga zmieniania naturalnego ułożenia dłoni, co ma znaczenie podczas dynamicznych rozgrywek. To jeden z tych dodatków, które rzeczywiście mogą poprawić komfort grania, szczególnie w strzelankach, gdzie przydatna jest możliwość jednoczesnego celowania, strzelania i wykonywania innych czynności.

YAXO Wasp Ravage

Analogi TMR i spusty z efektem Halla

Najciekawszym elementem YAXO Wasp Ravage są analogi wykorzystujące technologię TMR (Tunneling Magnetoresistance). Zamiast tradycyjnych potencjometrów węglowych zastosowano tutaj magnetyczny sposób odczytywania położenia gałek. Takie rozwiązanie ogranicza problem mechanicznego zużywania się elementów pomiarowych, który może prowadzić do występowania tak zwanego driftu.

Producent poszedł jednak o krok dalej i umożliwił fizyczną regulację oporu analogów. Za pomocą odpowiedniego narzędzia można zmienić siłę potrzebną do wychylenia gałki. Luźniejsze ustawienie może sprawdzić się w grach wyścigowych, w których liczy się płynne korygowanie toru jazdy. Większy opór będzie natomiast interesujący dla osób grających w strzelanki, gdzie przydatna jest precyzyjna kontrola ruchu celownika.

To funkcja, która wyróżnia Wasp Ravage na tle wielu tańszych kontrolerów. Trzeba jednak pamiętać, że sama technologia TMR nie gwarantuje idealnej precyzji w każdej sytuacji. Znaczenie mają również kalibracja, jakość wykonania i charakterystyka pracy całego mechanizmu.

Drugim istotnym elementem są spusty L2 i R2 wykorzystujące czujniki z efektem Halla. Ich działanie można zmienić za pomocą fizycznych przełączników umieszczonych z tyłu obudowy. Pozwalają one skrócić skok przycisków, przekształcając standardowe, analogowe spusty w rozwiązanie o znacznie płytszym zakresie ruchu.

W praktyce może to być szczególnie przydatne w strzelankach, gdzie szybkie naciśnięcie spustu ma większe znaczenie niż precyzyjne dozowanie siły nacisku. W grach wyścigowych lepiej pozostawić pełny zakres ruchu, ponieważ pozwala on kontrolować przyspieszanie i hamowanie. Możliwość szybkiego przełączania między tymi ustawieniami jest zdecydowanym atutem.

Thunder Swap, wymienne krzyżaki i dodatkowe funkcje

YAXO Wasp Ravage ma jeszcze jedną interesującą funkcję, która wyróżnia go na tle konkurencji. Chodzi o mechanizm Thunder Swap, czyli fizyczną dźwignię pozwalającą zmienić układ przycisków ABXY na BAYX. Dzięki temu można szybko przełączać się między układem znanym z kontrolerów Xbox a rozwiązaniem stosowanym w urządzeniach Nintendo.

To praktyczny dodatek dla osób korzystających z różnych platform, szczególnie jeśli kontroler ma służyć zarówno do grania na komputerze, jak i na Switchu. Nie trzeba za każdym razem szukać odpowiednich ustawień w systemie czy oprogramowaniu.

Przydatnym uzupełnieniem są dwa wymienne krzyżaki kierunkowe. Klasyczny model sprawdzi się w większości gatunków, natomiast wariant talerzykowy może ułatwić wykonywanie ruchów wymagających szybkiego przechodzenia między kierunkami. Nie jest to rozwiązanie niezbędne każdemu użytkownikowi, ale dobrze, że producent nie ograniczył się do jednego wariantu.

Kontroler wyposażono również w sześcioosiowy żyroskop obsługujący sterowanie ruchem w kompatybilnych grach. To funkcja, która może zainteresować przede wszystkim posiadaczy Nintendo Switch.

YAXO Wasp Ravage

Łączność, konfiguracja i czas pracy

Wasp Ravage obsługuje trzy sposoby komunikacji: przewodowe połączenie USB-C, łączność radiową 2,4 GHz oraz Bluetooth. Dzięki temu można korzystać z niego na różnych urządzeniach, w tym komputerach, sprzęcie mobilnym z Androidem i iOS oraz konsolach Nintendo Switch. Do zestawu dołączono również odbiornik radiowy, który pozwala wykorzystać połączenie 2,4 GHz.

Producent deklaruje częstotliwość odpytywania na poziomie 1000 Hz. To parametr szczególnie interesujący dla osób grających na komputerach i korzystających z monitorów o wysokiej częstotliwości odświeżania. Należy jednak pamiętać, że sam polling rate nie oznacza całkowitego braku opóźnień. Na końcową responsywność wpływają również pozostałe elementy toru komunikacyjnego i sposób obsługi kontrolera przez daną platformę.

Ciekawie rozwiązano kwestię konfiguracji. YAXO nie wymaga instalowania dedykowanego programu komputerowego. Przypisywanie funkcji do łopatek M1 i M2 oraz programowanie makr odbywa się bezpośrednio za pomocą kombinacji przycisków na obudowie. Ma to swoje zalety, ponieważ zapisane ustawienia można wykorzystywać również na innych komputerach, bez konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania.

Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione wad. Początkowo trzeba zapoznać się z instrukcją, aby opanować poszczególne kombinacje. Osoby przyzwyczajone do konfiguracji za pomocą graficznego interfejsu mogą uznać to za mniej wygodne. Brak aplikacji oznacza również mniejszą przejrzystość podczas zarządzania bardziej rozbudowanymi ustawieniami.

Na koniec pozostaje zasilanie. Wewnątrz kontrolera znalazł się akumulator o pojemności 1200 mAh. Według deklaracji producenta pozwala on na około 10 godzin intensywnej rozgrywki przy częstotliwości odpytywania 1000 Hz. Gdy energia się wyczerpie, można podłączyć dołączony przewód USB-C i kontynuować zabawę w trybie przewodowym.

YAXO Wasp Ravage

YAXO Wasp Ravage- czy warto kupić?

YAXO Wasp Ravage to kontroler, który wyróżnia się przede wszystkim bogatym wyposażeniem. Za 239 zł otrzymujemy analogi TMR z regulowanym oporem, magnetyczne spusty z możliwością skrócenia skoku, dwie dodatkowe łopatki, wymienne krzyżaki oraz fizyczny przełącznik układu przycisków. Do tego dochodzą trzy tryby łączności, żyroskop, akumulator 1200 mAh i możliwość programowania makr bez korzystania z aplikacji.

Największe wrażenie robią możliwości personalizacji analogów i spustów. To funkcje, które rzeczywiście mogą zmienić sposób korzystania z kontrolera w zależności od gatunku gry. Na plus należy zaliczyć również poprawioną konstrukcję łopatek M1 i M2 oraz solidną obudowę.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z produktem pozbawionym kompromisów. Konfiguracja sprzętowa wymaga przyzwyczajenia, a brak dedykowanego programu może przeszkadzać osobom preferującym wygodne zarządzanie ustawieniami na ekranie komputera. Nie można też na podstawie samej specyfikacji stwierdzić, że Wasp Ravage pod każdym względem dorównuje znacznie droższym kontrolerom klasy premium.

Mimo tych zastrzeżeń propozycja YAXO wypada bardzo interesująco. Przy cenie 239 zł trudno zignorować liczbę dostępnych funkcji, szczególnie jeśli szukamy kontrolera do komputera, Nintendo Switch i urządzeń mobilnych. Wasp Ravage nie musi być bezpośrednim zamiennikiem Xbox Elite Series 2, aby okazać się atrakcyjnym zakupem. Wystarczy, że oferuje część jego najważniejszych możliwości za ułamek ceny. I właśnie w tej roli sprawdza się najlepiej.

Arkadiusz Ogończyk

Arkadiusz Ogończyk

Redaktor prowadzący

Baner zgody na pliki cookie od Real Cookie Banner